18 października, 2018

Wystawa motyli

Witajcie
Jakiś czas temu w Zebrzydowicach mieliśmy przyjemność uczestniczenia w pięknej wystawie motyli.
Właścicielem tejże wystawy okazał się bardzo miły i sympatyczny człowiek: Antoni Kwiczala.
Wierzę i wiem, że niektórzy z Was są zdania (my także), że motyle powinno się oglądać na żywo. Niech latają wokół nas w swoich pięknych, barwnych szatach. Mimo to uważam, że możliwość zobaczenia przepięknych gatunków, w cudnych barwach dzięki Panu Antoniemu miało swój wymiar i urok.
Nie każdy z nas będzie miał kiedykolwiek możliwość udania się do różnych państw w Azji, Ameryce czy Afryce. Dlatego uważam, że dzięki takim wystawom, dzięki takim pasjonatom jak Pan Antoni, można zobaczyć magię przyrody:









Przy okazji tej wystawy mogliśmy się dowiedzieć bardzo dużo ciekawych informacji na temat motyli; np:
Niektóre gatunki motyli żyją tylko 2 dni.
Największy motyl świata ma rozpiętość skrzydeł wynoszący około 40 cm.
Najmniejszy motyl świata ma rozpiętość skrzydeł wynoszący kilkanaście milimetrów.






Miłych dni
życzy
Sikoreczka

15 października, 2018

"Legiony" w Cieszynie

Witajcie
Tęskniliście troszeczkę za mną? Bo ja za Wami bardzo. Co się działo przez ten czas? Oj nie mało, nie mało, dlatego zapraszam Was na mały spacer po Cieszynie. Dziś Was zaskoczę o tyle, że nie zobaczycie współczesnego miasta, bo wkroczymy na plan filmowy: "Legiony", które właśnie są kręcone w tym mieście.
Przeniesiemy się więc do lat: 1914-1916...










Wybaczcie za jakość zdjęć, bo w dostępie miałam tylko aparat w telefonie. Nie do końca w niedzielę mieliśmy w planach zawitać do Cieszyna. Jeśli znów będzie coś grane, to bardziej się dołożę do zdjęć i jakości.
Miłych dni
życzy
Sikoreczka

ps. Jeśli będziecie w rejonie Cieszyna, lub blisko mieszkacie to nagrania będą trwały jeszcze do 17go października.

06 października, 2018

Wrześniowe pocztówki

Witajcie
Post z pocztówkami za dany miesiąc będzie się pojawiał tylko raz, jako podsumowanie miesiąca, bo za dużo tych postów kolekcjonerskich mi wychodzi i nie potrafię ruszyć z filmami, książkami, kulinariami i innymi ciekawostkami. Dlatego proszę aby nikt z Was się nie niecierpliwił i pytał - kiedy wreszcie będą moje, a kiedy moje.
Uff... 
A więc na początek piękne pocztówki od Beatki (blog: beata-becia) z Rzeszowa:
Oraz piękna pocztówka z moją ulubioną świętą: św. Edytą Stein - niesamowitą Karmelitanką Bosą (och, te wspomnienia habitowe):
Kolejne wspaniałe pocztówki przyszły od Agatek (blog: agatekmix) z miejscowości Mińsk Mazowiecki:

oraz ze skansenu w Kuligowie nad Bugiem:
a także z Ustki:
Za wszystkie pocztówki
bardzo bardzo bardzo
DZIĘKUJEMY!!

04 października, 2018

Mielone z makaronem i serem

Witajcie
Ostatnio mogliście z nami zasmakować kulinarnego hot-doga Francia. Dziś z kolei zapraszam na bardzo szybki obiad, który nie zajmie Wam dłużej niż 30 minut (przynajmniej mi to tyle zajmuje)!! A będzie to:
MIĘSO MIELONE Z MAKARONEM I SEREM

Potrzebujemy:
👉 mielone mięso - 500 g.;
👉 ser żółty - ok. 250 g.;
👉 makaron - ładnie się prezentuje zacierka z firmy 'ARC-POL' - 250 g. (wyjątkowo tym razem zużyty zostanie MIĘDZYBRODZKI - ale to nie to samo);
👉 1 cebula;
👉 2-3 ząbki czosnku (my lubimy czosnek więc czasem idzie więcej);
👉 sól;
👉 pieprz;
👉 przyprawa do mięsa mielonego (lub coś podobnego).
Dodatek:
👉 ketchup;
👉 sos czosnkowy, tatarski lub jakiś inny ulubiony.

Sposób przygotowania:
👉 makaron ugotować według przepisu na torebce;
👉 żółty ser zetrzeć na tarce;
👉 cebulę pokroić w kostkę (w zależności jak kto lubi);
👉 czosnek obrać i przepuścić przez praskę;
👉 na patelnię nalać troszkę wody i włożyć na nie mięso mielone;
👉 cebulę, czosnek, sól, pieprz oraz przyprawę dodać do mielonego mięsa. Wszystko wymieszać;
👉 gdy już mielone będzie usmażone, dodajemy makaron i razem mieszamy całość;
👉 na koniec dodajemy starty ser i znów wszystko mieszamy tak długo aż ser się rozpuści;
👉 przenosimy wszytko na talerz i dekorujemy ketchupem lub sosami.

👉 SMACZNEGO !!

Miłego dnia
życzy
Sikoreczka

Ps. Pozostałe przepisy znajdziecie klikając na górze w zakładkę: KUCHNIA.

02 października, 2018

Magnesy #5

Witajcie
Ostatnio nie mam weny jak prowadzić tegoż bloga. Jak często publikować notatki. Czasem mam wrażenie, że dwie notatki w tygodniu to za mało. Na razie wrzucane są one systematycznie w środę i w sobotę. Może jednak publikować po 3 w tygodniu? Tj. wtorki, czwartki i soboty? Spróbuję od tego miesiąca, jak to będzie wyglądało. Dzisiejsza notatka pojawia się jak widać - we wtorek, kolejna powinna wlecieć w czwartek. Zawsze rano wszystko nastawione będzie w okolicach 5:00-6:00.
Ciągle też kombinuję by prowadzić kilka blogów, ale zawsze jakoś z tego rezygnuję. Jeden a porządny. Jeden a konkretny pamiętnik. A może nie 😁😁? Hahahaha
♡♡♡ ♡♡♡ ♡♡♡
magnesach już jestem na bieżąco. Od tej pory, jeśli jakieś dostaniemy lub kupimy to pojawi się zawsze jeden ogólny zbiorczy post.
We wrześniu wpadło kilka magnesów. Pierwszy jest z Wrocławia, który przywieźliśmy podczas wycieczki:
Dwa następne przesłał nam Łukasz (blog: lukaszknopfoto) z Olszyna:

Magnesy Łukasza są o tyle wyjątkowe, bo fotografie zamieszczone na magnesach są Jego autorstwa. Sama zaś bardzo lubię bloga Łukasza przepełnionego pięknymi zdjęciami.
Kolejny magnesik dostaliśmy od Beatki (blog: beata-becia), który jest z Lublina:
Rodzice Sikoreczki też byli w terenie, w ostatnim czasie i przywieźli taki oto piękny magnesik z Bieszczad:
Za wszystkie magnesiki
bardzo bardzo bardzo
DZIĘKUJEMY!!